sobota, 21 listopada 2015

Rozdział 9

Następnego dnia w mieszkaniu Jacka, o 7:00 włączył się budzik. Mężczyzna wstał jak najszybciej, nie mógł się doczekać aż zobaczy Olę, wczoraj bardzo miło spędził z nią czas, po spotkaniu pisali ze sobą do 1:00 w nocy. Po pół godzinie aspirant wyszedł z mieszkania i poszedł na komendę.
- Cześć szwagierko - powiedział szczęśliwy Jacek do Aleksandry
- Siema szwagier, co Ty taki szczęśliwy? - spytała kobieta
- Po prostu mam dobry humor i tyle - odpowiedział jej mężczyzna
- Tak z samego rana masz dobry humor? Randka jakaś była? - spytała podejrzliwie sierżant
- Nie - Nowak nie chciał się przyznać
- Ta jasne. Jeśli nie byłeś na randce to ja królowa Bona jestem. - powiedział do niego Olka
- To była taka królowa?
- Była. A teraz się spowiadaj, z kim byłeś? - sierżant nie dawała za wygraną
- Z Olą Wysocką - odpowiedział cicho Jacek
- Z córką komendanta? Zalewasz. - zdziwiła się Nowak
- Nie zalewam, na prawdę z nią byłem
- No to szacun, jednak nie jesteś takim frajerem
- No dzięki jędzo, jak mój brat może z Tobą wytrzymywać. Dobra lecę się przebrać i spadam na odprawę. Do później - powiedział Nowak odchodząc
- Do później - odpowiedziała jego szwagierka.
O 8:00 zaczęła się odprawa. Ola i Jacek ciągle się na siebie patrzyli, nie umknęło to uwadze Mikołaja, który w radiowozie zaczął temat.
- Olka? Mogę się o coś spytać? - rozpoczął Białach
- Pytać możesz, ale nie wiem czy Ci odpowiem - powiedział Aleksandra
- Czy Ciebie i naszego dyżurnego coś łączy? - spytał
- Nie, no skądże. Czemu się pytasz?
- Bo zauważyłem jak dzisiaj się na siebie ciągle patrzyliście i jakoś tak pomyślałem, że wy coś... - tłumaczył Mikołaj
- Aha - odpowiedział Ola
Po godzinnym patrolowaniu ulic Wrocławia odezwał się dyżurny
- 00 zgłoś do 05
- 05 zgłaszam się. Co masz dla nas?
- Wiecie gdzie mieszka Emila Drawska?
- Wiemy. A co się dzieje?
- Jakaś awantura u niej w domu, pośpieszcie się
- Okey, jedziemy.
Po 10 minutach patrol 05 przyjechał do Emilli. Do Emilii przyjechał jej ojciec i od razu wywołał awanturę. Funkconariusze, gdy tylko zbliżyli się do mężczyzny wyczuli od niego woń alkoholu, mężczyzna na widok policjantów zaczął zachowywać się jeszcze agresywniej.
- Niech się pan uspokoi, bo zakuje pana - powiedział Mikołaj próbując zachować spokój
- W dupe mnie psie pocałuj - odpowiedział mu Andrzej
- Grzeczniej - warknął Mikołaj
- Spieprzaj - odwarknął mu Drawski i rzucił się na niego, Mikołaj jednak był dużo szybszy (i nie pijany), więc zakuł go w kajdanki, a Ola w tym czasie poszła do roztrzęsionej Emilki i pocieszała ją. Po opisaniu dyżurnemu sytuacji i przewiezieniu ojca Emilii na izbę wytrzeźwień, zespół wrócił na miasto, na którym było wyjątkowo spokojnie, dzięki temu policjanci zakończyli służbę o wyznaczonej porze i już o 17:00 mogli iść do domu. Przy wyjściu z komendy Aleksandra usłyszała rozmowę Jacka z jego szwagierką:
- Zależy Ci na niej? - spytała sierżant
- Na kim? - odpowiedział jej pytaniem aspirant
- Na Wysockiej baranie, przecież o niej gadamy - powiedziała Nowak
- Zależy, nawet bardzo... Kocham ją - przyznał się nieświadomy tego, że jego ukochana to słyszy.
Na jego słowa Wysocka uśmiechnęła się i powiedziała w myślach " Też Cię kocham... Bardzo..."
~~~~~~
Jej, udało mi się coś napisać, jestem wielka (tzn z moim 150 cm jestem mała, ale oj tam). Coraz bliżej do połączenia Olusi i Jacusia <3
Czekam na komentarze...
I do następnego (postaram się napisać i wstawić jutro, ale nic nie obiecuję)
Pozdrawiam gorąco w te zimne dni :)

4 komentarze:

  1. Super rozdział. Mam nadzieję, że jutro wstawiam next (nie obrażę się jak wstawisz jeszcze dzisiaj :D).
    Zapraszam na mojego bloga.
    Pozdrawiam i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne opowiadanie, mam nadzieję, że jutro dodasz kolejne, bo ja już nie mogę się doczekać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze.......Masz talent, pisz dalej bo opowiadania super:-)
    P.s.nie mogę doczekać się kolejnego opowiadania :D
    P.s.życzę weny :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzień dobry! No w sumie dobry wieczór... Dobra mniejsza. XD
    Tak, tak to ja, jeszcze żyję! ;D
    Kurde, też jestem niska, 170,5! Kurdupel ze mnie :P I jeszcze jaki głupi! Chemi to ja nie umiem! (Nie powiem, że matmy, bo bym skłamała xD) Prędzej nauczę się czarować, niż tej chemi! Jak ja lubię po sobie cisnąć!
    Dobra, przejdźmy do tematu. Jak ja lubię postać Oli (Nowak). To taka normalnie z charakteru ja! Ta ostatnia część rozdziału... Awww! *O* Ola kocha Jacka (bardzo)... Pff, wielka mi nowina! My to wiemy od dawna! (A przynajmniej ja). Ej a wiesz co? Moja babka od matmy śmiała się, że jestem semi. (Nie jem ssaków) Stare pruchno... Znowu odbiegam od tematu.. No, więc rozdział super [zresztą jak każdy inny (i następny)]. Kapujesz, ja chce next! ( ̄(エ) ̄)
    Pozdrawiam,
    Sarna ( ˘ ³˘)❤

    OdpowiedzUsuń