Dla Jacka Nowaka dzień zaczął by się zupełnie tak samo jak każdy inny, jednak w tym dniu miał zacząć pracę na Komendzie Miejskiej Policji we Wrocławiu. Jacek około godziny 7:20 wyszedł z domu i ruszył w kierunku nowego miejsca pracy, zależało mu żeby się nie spóźnić, ponieważ nie miał zamiaru podpadać komendantowi. Jacek po wejściu na komendę udał się do inspektora Wojciecha Wysockiego, który powiedział mu co i jak. Oboje udali się na odprawę. W sali był już patrol 006 i kilku innych policjantów. Po przedstawieniu Jacka, inspektor Wysocki zaczął odprawę. (...)
- I ostatnia sprawa. Wizyta w gimnazjum, pogadanka o cyberprzemocy. Ktoś chetny? - zapytał Wysocki - Las rąk widzę. No to wpisuję sierżant sztabowy Monika Kownacka.
- Ale dlaczego ja? - spytała Monika
- Bo jesteście kobietą i macie podejście do dzieci - odpowiedział
- To bardzo seksistowskie - powiedziała oburzona Kownacka
- Będę udawał dwa razy. Raz, że tego nie słyszałem, dwa, nie wiem co to znaczy.
- No sorry szefie, ale nie czuję się specem od zagrożeń w internecie. Co ja mam im niby powiedzieć?
- To akurat możesz sprawdzić sobie w internecie. Tam wszystko jest - wtrącił się jak zawsze uśmiechnięty Jacek
- No proszę, nasz nowy dyżurny ma poczucie humoru. - powiedział Wysocki
- Jacek to się idealnie dogada z Olką i Mikołajem, ta dwójka to często sobie żartuje - wtrącił się Krzysztof
- No dobra, koniec odprawy. Jedźcie na patrol.
Kilka godzin później, gdy Jacek skończył służbę i miał iść do domu zaczepił go komendant, który wypytywał się jak mu się pracowało itd, na koniec dodał, że jutro pozna kolejny dobry patrol, składający się z posterunkowej Aleksandry Wysockiej i aspiranta Mikołaja Białacha. Po usłyszeniu nazwiska posterunkowej, zastanawiał się czy to zbieżność nazwisk czy jakaś rodzina komendanta. Z taką myślą udał się do swojego mieszkania.
wtorek, 3 listopada 2015
Rozdział 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz