Po zakończeniu służby, Ola jak najszybciej udała się do domu, aby przygotować się do wspólnego wyjścia z Jackiem. Gdy weszła do domu od razu poszła poszukać jakichś ciuchów na wyjście, posterunkowa stała przed szafą koło godziny, kobieta chciała wyglądać idealnie na tym spotkaniu. Po namyśle uznała jednak, że nie będzie jakoś się stroić. W tym samym czasie Jacek skończył służbę, przebrany już w cywilne ciuchy szedł zanieść raporty do szafki. Gdy mężczyzna wszedł do pokoju, zauważył, że Mikołaj jeszcze nie opuścił komendy, bardzo zdziwił się na jego widok, myślał, że tak samo jak Ola poszedł już do domu.
- A Ty co tu jeszcze robisz? - spytał zaciekawiony Jacek
- Ahh, ciężka służba, właśnie skończyłem pisać rapoty i nawet nie mam siły się ruszyć - odpowiedział mu Białach
- Wiem jak to jest. Służba w prewencji nie jest dla delikatnych - powiedział młodszy z mężczyzn, a po chwili dodał - Dobra, pogadamy jutro. Cześć.
- Cześć
Pół godziny później Jacek był już u siebie w domu, szybko podszedł do szafy i wyciągnął z niej elegancką bluzkę, chciał zrobić na Oli jak najlepsze wrażenie.
O godzinie 19:00 oboje zjawili się w wyznaczonym miejscu.
- Cześć Ola. Ślicznie wyglądasz.
- Cześć Jacek. Ty też świetnie wyglądasz. Idziemy?
- Oczywiście
Po niecałych dwóch godzinach sztuka się zakończyła, Oli i Jackowi strasznie się podobało, nie tylko ze względy na wspaniałą sztukę, ale dlatego, że byli tam razem. Podczas drogi powrotnej wygłupiali się, śmiali, a ludzie dziwnie się na nich patrzyli. Przed północą wrócili do domu, oboje zastanawiali się czy nie była to pierwsza randka, w głębi serca mieli nadzieję, że jeszcze wyjdą gdzieś wspólnie.
~~~
Ta dam!!! Coś udało mi się napisać, przepraszam, że taki krótki. Mam dużo nauki i mało czasu na bloga, ale postaram się dodawać rozdziały najszybciej jak sie da.
Pozdrawiam
poniedziałek, 16 listopada 2015
Rozdział 8 część 2
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny rozdział. Czekam na następny.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
żabka