wtorek, 24 listopada 2015

Rozdział 12

- Nie!
- Ale...!
- Nie ma żadnego "ale", nie kłóć się ze mną!
- Bo co mi zrobisz!
- Wypad do szkoły, pogadamy jak Twój ojciec będzie w domu
- Wal się! - krzycząc to Kamil wybiegł z domu
"Mam dość" właśnie po tej myśli Aleksandra Nowak, osunęła się po ścianie ze łzami w oczach, kobieta nie miała już siły do tego chłopaka, po raz pierwszy od kilku lat pojawiły się u niej te myśli, Nowak z dni na dzień miała ochotę się pociąć z bezsilności, jednak nie mogła, wiedziała, że nie może tego zrobić. Sierżant jak najszybciej ogarnęła się i wyszła do pracy, znowu to robiła, na ustach miała uśmiech, a w sercu ból, przyzwyczaiła się...
7:50 KMP Wrocław
- Witam pani sierżant - odezwał się Mikołaj Białach, który właśnie wchodził na komendę
- Siema Mikołaj - powiedziała Aleksandra, mijając się z nim. Kobieta jak zawsze zrobiła sobie kawę i usiadła przy swoim biurku czekając na partnera, oczywiście Pan Spóźnialski pojawił się na komendzie pół godziny po Nowak i zaczął narzekać na cały świat. Olka miała już dość swojego partnera, na szczęście zawsze mogła liczyć na swojego szwagra.
W tym samym czasie posterunkowa Wysocka znalazła czas na krótką pogawędke z Jackiem.
- Hej Jacek - przywitała się z nim posterunkowa
- O, hej
- Słuchaj mam do Ciebie pytanie. Masz może dzisiaj wieczorem czas? - zapytała Ola
- Dla Ciebie? Zawsze mam czas, a co?
- No wiesz chciałam Ci się zrewanżować za ten teatr, więc po prostu zapraszam Cię do siebie na kolację. To wpadniesz?
- Bardzo chętnie, kupię wino, co Ty na to?
- Okey, ale białe
- Nie ma sprawy
Po tej krótkiej rozmowie Aleksandra udała się na patrol, który był jednym z najspokojniejszych patroli.
20:00 Dom Nowaków
- Zapomnij - powiedział Kamil do swojego ojca
- Ty chyba naprawdę chcesz wylądować u babci w Arkadii - powiedział zdenerwowany już Hubert - W czym?
- Arkadia, taka wieś.
- Nie wyślesz mnie tam
- A chcesz się założyć?
- Idę do siebie - powiedział Kamil
- Wróć się! - krzyknął starszy z Nowaków
- Nie! - odkrzyknął młodszy, jednak po chwili znowu jego głos było słychać w całym domu - WŁĄCZ WI-FI!!!
Odpowiedziała mu cisza.
23:00 mieszkanie Oli
- Wiesz świetnie się bawie - zaczął Jacek
- Ja także- powiedziała Ola
- Słuchaj muszę Ci coś powiedzieć
- No to mów
- Kocham Cię - powiedział pewny siebie Jacek
- Czekaj, co? - zapytała Ola, która nie wierzyła własnym uszom
- Powiedziałem, że Cię kocham. Od pierwszego dnia w którym Cię zobaczyłem coś do Ciebie poczułem, nie mogłem przestać o Tobie myśleć. Zasypiałem i budziłem się myśląc o Tobie. Kocham Cię - powiedział Nowak
- Ja Ciebie też kocham - powiedziała Ola ze łzami w oczach, i wlaśnie w tym momencie zakochani zaczęli się całować, zostali parą...

~~~~
Napisałam, nie wierzyłam, że znajdę czas, ale udało się :)
Za miesiąc Wigilia!!!
Czekam na komentarze
Pozdrawiam :*

6 komentarzy:

  1. Cudowne opowiadanie. Kiedy next?
    Pozdrawiam
    żabka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Jeśli uda mi się wyrobić to next będzie dzisiaj, a jeśli nie to jutro lub w piątek
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że dasz radę dziś wstawić. Ja w Ciebie wierzę. Zapraszam też do mnie na bloga.
      Pozdrawiam

      Usuń
    3. Powinno mi się udać dzisiaj wstawić rozdział, bo już go zaczęłam, ale pewnie będzie po 23:00

      Usuń
    4. Ok. Zapraszam do mnie.

      Usuń
  2. Genialne opowiadanie. Kiedy next. Zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń