Następnego dnia, czyli w poniedziałek, Ola i Jacek musieli iść do pracy. Mężczyzna cieszył się, że zobaczy swoją ukochaną, jednak jego entuzjazmu nie podzielała Ola, ciągle myślała kim była kobieta spod centrum handlowego. Posterunkowa przyszła na komendę około godziny 7:25, gdy przyszła od razu poszła się przebrać w mundur, a następnie udała się do kuchni by zrobić sobie herbatę. Chwilę później do kuchni wszedł Mikołaj, który wywołał ją z myśli.
- Cześć Ola. Jak minął Ci weekend? - spytał Białach
- Cześć Mikołaj. Dobrze, a Tobie? - powiedziała smutna Wysocka
- Mi minął świetnie. Ale Tobie nie i to widać. Mów co jest - odpowiedział aspirant
- Nie chcę o tym gadać. Chodźmy na odprawę.
Po pół godzinnej odprawie, patrol 005 udał się na patrolowanie ulic Wrocławia. Po godzinie jeżdżenia bez celu po mieście, wezwał ich dyżurny, który miał dla nich wezwanie, chodziło o małą bójkę w parku, funkcjonariusze szybko uwinęli się z tą interwencją. O godzinie 15:00 postanowili, że zrobią sobie przerwę.
- 00 zgłoś dla 05
- 00 zgłaszam. Co jest Piątka?
- Jeśli nie masz dla nas żadnych interwencji to zgłaszamy przerwę, i wracamy na firmę coś zjeść. - powiedział aspirant
- Okey. Przyjąłem. - odpowiedział Jacek
Na komendzie policjanci od razu udali się na stołówkę. Gdy Ola podeszła do pani Zosi, ta ją zagadała.
- A co panna Aleksandra taka smutna?
- Nie jestem smutna pani Zosiu
- Widzę, że coś jest nie tak Olu
- Ehh, pani Zosiu, chodzi o pewnego chłopaka
- No to opowiadaj dziecko, ulży Ci
- Zakochałam się w pewnym mężczyźnie, ale nie mam u niego szans. Widziałam go z jakąś kobietą, wyglądali jakby się znali od lat.
- A wiesz kim byłam ta kobieta?
- Nie wiem
- Posłuchaj dziecko, ta kobieta mogła być na przykład jego siostrą, kuzynka lub szwagierką. Nie ma się co zamartwiać na zapas.
- Chyba ma pani rację.
- Nie chyba, a na pewno dziecko. - powiedziała pani Zosia do Oli dając jej obiad
- Dziękuję - odpowiedziała posterunkowa
Po zakończeniu przerwy policjanci udali się na patrol, mieli tam kilka małych zgłoszeń, więc około godziny 20:00 zakończyli służbę. Gdy kończyli pisać raporty, wszedł Jacek.
- Witam panie dyżurny - odezwał się Mikołaj
- Cześć Wam - odpowiedział Jacek
- Masz jakieś plany na dziś? Wiesz pomyślałem, że możemy wyskoczyć ma mecz i piwo.
- Bardzo chętnie Mikołaj, ale dzisiaj nie dam rady
- Jakaś randka się szykuje?
- Nie. Siostra przyjechała.
- Aaa, no to nie zatrzymuje. Do jutra. Cześć. - powiedział Mikołaj
- Cześć - odpowiedział
- Pa - wtrąciła się Ola
- Pa - powiedział do niej uśmiechając się Jacek
~~~~
Dzisiaj jakoś mi rozdział nie wyszedł, przepraszam.
Czekam na komentarze.
A teraz: Języku francuski idę się Ciebie uczyć (gówniany sprawdzian -.-)
Pozdrawiam serdecznie
Rozdział jest rewelacyjny. Nie mogę się doczekać następnego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny