Para po niecałej godzinie dojechała do celu.
Gdy zadzwonili do drzwi, otworzyła im uśmiechnięta od ucha do ucha niska szatynka. Ola skądś ją kojarzyła i pochwili ją olśniło, to musiała być siostra Jacka.
- Cześć braciszku - Weronika rzuciła się bratu w ramiona, a po chwili odwróciła się do Oli - Hej, jestem Weronika
- Cześć Ola - posterunkowa chciała wyciągnąć rękę jednak ku jej zdziwieniu młodsza siostra Jacka zamknęła ją w uścisku, mówiąc, że cieszy się, że w końcu ją poznała.
Po tym powitaniu weszli do domu, kolejną osobą do powitania był Hubert, mężczyzna po raz pierwszy miał okazję porozmawiać i przyjrzeć się ukochanej jego brata, Ola od razu przypadła mu go gustu. Po chwili podeszła do nich matka Jacka, Kamila, która na widok syna i jego dziewczyny uśmiechnęła się.
- Cześć dzieci - powiedziała zwracając na siebie uwagę, a w tym momencie Hubert i Weronika poszli
- Cześć mamo - powiedział Jacek
- Dzień dobry - odezwał się Ola
- Miło Cię w końcu poznać. Jestem Kamila - przedstawiła się mama Jacka i uścisnęła ukochaną syna
- Ola. Panią też miło poznać. - powiedziała
- Chodźcie dzieci - kobieta zaprowadziła
- A gdzie tata? - zapytał aspirant
- W ogrodzie siedzi, chodźcie. Napijecie się czegoś?
- Wody - powiedział Jacek
- Ja także - odezwała się spięta Ola
- Nie ma co się bać - nagle odezwał się ktoś za nimi
- A Ty się nie bałaś? - spytał Jacek
- Ja, nie. Ja byłam przerażona - powiedziała jego szwagierka
Po kilku zdaniach wszyscy przeszli do ogrodu, tam Ola poznała ojca Jacka, Roberta. Wszyscy byli dla niej uprzejmi, strasznie ją polubili. Starsze małżeństwo Nowaków, wypytywali się o masę rzeczy, jednak nie dopytywali się o jej rodzinę, wiedzili o tym co stało się jej mamie od Jacka. Po trzech godzinach rozmów do Oli zadzwonił telefon, był to jej ojciec. Ola przeprosiła i odebrała:
-Nie... W Trzebnicy... Tak... Teraz?... Nie... Za 2-3 godziny... Nie... Jasne, zaraz im przekaże... Pa...
Po skonczonej rozmowie Wysocka zwróciła się do Jacka, który był ciekawy kto i po co dzwonił
- Dzwonił ojciec. Brakuje mu dyżurnego i policjantów
- Czyli musicie się zbierać? - zapytała sierżant Nowak
- Ty też musisz - powiedziała do niej posterunkowa
- Ja? Po co? Nie ma policjantów w dochodzeniówce?
- Ma, ale szykuje się jakaś grubsza akcja i potrzebuje jak najwięcej policjantów
- No to na czekamy? Jedziemy.
Ola, Hubert (do którego także zadzwonili, że ma przyjechać na miejską), Jacek i Ola pożegnali się i jak najszybciej wyjechali do Wrocławia. Byli bardzo ciekawi jaka akcja się szykuje.
~~~~
Jak myślicie, jaka akcja może się szykować?
~~~~
No to mamy drugi rozdział dodany jednego dnia. Co o nim sądzicie?
Czekam na komentarze :*
niedziela, 6 grudnia 2015
Rozdział 16
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Świetny rozdział.
OdpowiedzUsuńMoże akcja z narkotykami?
Pozdrawiam i życzę weny.
żabka
Rozdział Supcio
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Magda
Cudowny rozdział.
OdpowiedzUsuńAlAlicja