niedziela, 6 grudnia 2015

Rozdział 15

Z dedykacją dla żabki, która zawsze komentuje moje posty. Bardzo Ci dziękuję:)
~~~~~~
Następnego dnia, godz. 13:38
Aleksandra od rana próbowała dodzwonić się do swojego chłopak, ten jednak nie odbierał i kobieta zaczynała się o niego martwić, do głowy momentami przychodziły jej najgorsze myśli, zastanawiała się Może coś mu się stało? Dlaczego tak szybko wyszedł z pracy? Dlaczego nie powiedział gdzie się tak śpieszy?
Gdy Ola po raz kolejny chciała wybrać numer Jacka, ktoś zadzwonił do drzwi. Kobieta jak najszybciej do nich podeszła i je otworzyła... Za drzwiami stał jej ukochany, Wysockiej spadł kamień z serca
- Cześć ślicznotko - zaczął Jacek, wchodząc do mieszkania swojej dziewczyny
- Cześć - odpowiedziała Ola
- Przepraszam, że tak szybko wczoraj poszedłem i nawet nie powiedziałem o co chodzi
- W takim razie gdzie byłeś?
- U brata. Musieliśmy załatwić pewne sprawy.
- Załatwić sprawy? O 22:00?
- Nooo takie rodzinne - tłumaczył aspirant
- No to trzeba było powiedzieć, że masz sprawy rodzinne do załatwienia, a nie pójść sobie bez słowa, a ja się tutaj później zastanawiam co się z Tobą dzieje, bo nie odbierasz - zdenerwowała się kobieta, jednak po chwili powiedziała ze spokojem - Martwiłam się, nigdy, więcej tak nie rób.
- Oczywiście, następnym razem Ci powiem - po tych słowach mężczyzna przytulił swoją ukochaną.
Po kilku długich chwilach tulenia się, nagle odezwał się Jacek.
- Szykuj się, porywam Cię - powiedział
- A gdzie mnie porywasz? - zapytała kobieta
- Niespodzianka
- O nie, tylko nie to, nienawidzę niespodzianek, no powiedz.
- Będziesz krzyczeć i nie pojedziesz jak Ci powiem
- Będę krzyczeć i nie pojadę jak mi nie powiesz idioto
- Jedziesz ze mną do Trzebnicy kochanie
- Po co? - zapytała, jednak gdy zobaczyła jego minę domysliła się po co - Nie, nie, nie, nie zgadzam się
- Ale kochanie błagam.
- Jak sie dowiedzieli?
- Mama ciągle mi mówiła, że powinienem sobie kogoś znaleźć i tak dalej, i po prostu w pewnym momencie nie wytrzymałem i  powiedziałem o Tobie. A kiedy powiedzieli, że chcą Cię poznać, powiedziałem, że poznają Cię dzisiaj - i wlaśnie w tym momencie Nowak głupkowato się uśmiechnął.
Aleksandra chociaż nie była zadowolona z tego w jakiej sytuacji postawił ją Jacek, postanowiła, że jednak pojedzie. Po godzinie, kobieta  przygotowała się i wraz z Jackiem ruszyli w drogę, w trakcie, której sporo rozmawiali.
- A co jak mnie nie polubią? - zapytała Aleksandra
- Pokochają Cię, a nie polubią - zapewniał ją Jacek
- A co jeśli nie?
- Jeśli ja Ciebie pokochałem to oni także
- No ale jeśli...
- Kochanie. Jeśli pokochali Olkę to Ciebie tym bardziej.
- Niby czemu tym bardziej?
- Serio się pytasz? Przecież znasz moją szwagierkę.
- No znam
- No właśnie, w sumie ona też tam będzie, więc nie ma co się stresować.
Para po niecałej godzinie dojechała do celu.
~~~~~~~
1. Jak rodzina Jacka zareaguje gdy poznają Ole? Pokochają ją czy nie?
~~~~~~~
I właśnie na tym skończę dzisiejsze opowiadanie:)
Mam nadzieję, że się podoba.
Czekam na komy.
Pozdrawiam

4 komentarze:

  1. Opowiadanie super :)
    1. Pewnie ją pokochają

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za dedykację :)
    Świetne opowiadanie. Mam nadzieję, że pokochają Olę. Kiedy next?
    Zapraszam do mnie. Dodałam nowy rozdział.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieje ze polubią Ole.
    świetny rozdział :)
    Kiedy next?
    Alicja

    OdpowiedzUsuń